Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barszcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barszcze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

Barszcz wigilijny


Wigilia zawsze w moim domu była postna, a barszcz przygotowywało się tak dietetyczny, że aż jałowy. Do zupy obowiązkowo kładło się maleńkie uszka - tylko z grzybami leśnymi (o które teraz w sklepach trudno, bo najczęściej farsz tworzą pieczarki). Przepis na barszcz wigilijny, który podaję niżej, nie uwzględnia kwasu, ale za to sporą ilość grzybów suszonych; przygotowywało się go wstępnie obowiązkowo dzień przed uroczystą kolacją, ale  dopiero przed samym zasiadaniem do stołu łączyło się wszystkie jego składniki w całość.

wtorek, 9 grudnia 2014

Barszcz małorosyjski


Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego zupa ta nazywa się, jak widać w tytule. Pytałam Babcię, czy istnieje też barszcz bardziej rosyjski od tego małorosyjskiego, ale Ona wzruszała tylko ramionami i odpowiadała, że taka widać była fantazja autora przepisu, że nazwał jeden z najbardziej sytych barszczy tak, a nie inaczej.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zupy - dlaczego to najlepsze, co może znaleźć się na talerzu?


Lubicie zupy? Jeśli tak, zapraszam do czytania tego bloga. Znajdziecie tu przepisy, na bazie których gotowały całe pokolenia. Żaden nie jest wyssany z palca, ale pochodzą z zeszytów pieczołowicie zapełnianych zapiskami kolejnych kucharek w mojej rodzinie.